Suszone pomidory z bazylią

SUSZONE POMIDORY Z BAZYLIĄ

Był mroźny, grudniowy poranek. Sople osiągnęły rekordowe długości, temperatura osiągnęła rekordowo ujemną wartość, ptaki zamarzały w locie, a nas rozgrzewała tylko frytownica, stojąca w rogu naszej budki.
Klienci powoli przekonywali się do naszych frytek, jednak wyraźnie widać było ich nieufność, kiedy sięgali po nasz sos pomidorowy. My sami zresztą, choć byliśmy pewni jakości użytych składników, wyraźnie czuliśmy, że czegoś w tym sosie brakuje.
I wtedy pojawił się On. Zabłąkany Włoch koło siedemdziesiątki, który w wyniku nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności, w który zamieszany był kierowca autobusu, stado polnych gęsi i porcja sorbetu cytrynowego trafił do Krakowa w czasie największych mrozów. Sople zwisały mu z długiej, siwej brody, zaś jego letni, lekki płaszcz w całości pokryty był szronem.
Nie mogliśmy przejść obojętnie obok jego losu. Zaoferowaliśmy mu schronienie oraz pożywną porcję frytek. Zachwycony tak ciepłym przyjęciem, w podzięce za uratowanie mu życia postanowił podzielić się z nami tajną recepturą na sos z suszonych pomidorów z bazylią, który przekazywany był w jego rodzinie z pokolenia na pokolenie – i to był strzał w dziesiątkę! Właśnie czegoś takiego brakowało w naszym sosie pomidorowym, który szybko przemianowaliśmy na suszone pomidory z bazylią.
Wkrótce potem Giuseppe nawiązał z nami ścisłą współpracę, w wyniku której zaczęliśmy dostawać od niego pomidory zbierane ręcznie i suszone na jego plantacji w Toskanii. Stąd też regularnie dostajemy krzewy najlepszej bazylii, z której uzyskujemy dopełnienie naszego sosu, cieszącego podniebienia wszystkich naszych klientów.

Inne sosy